Kategorie
Muzyka Wszystkie artykuły

Show must go on – czyli o życiu Queen po śmierci Freddiego Mercury’ego

Freddie Mercury to postać, której raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Frontman zespołu Queen zawdzięcza swoją sławę nie tylko wybitnym zdolnościom wokalnym, ale też i wyrazistej osobowości i niepowtarzalnemu stylowi ubioru. Nie wiedział czym jest trema. Urodził się, by stać na scenie. To właśnie tam stawał się prawdziwym sobą, co umożliwiało mu nawiązywanie doskonałego kontaktu z publicznością.  Często wykonywał rozmaite wokalizy, które następnie powtarzali jego fani. W ten sposób byli nie tylko widzami, ale też i znaczącym elementem całego show. Nic więc dziwnego, że ich koncerty cieszyły się ogromną popularnością. Na jeden z nich sprzedano aż 250 000 biletów! Przedwczesna śmierć wokalisty to ogromny cios dla świata muzyki. Na szczęście znaleziono niejeden sposób, by nie pozwolić tej muzyce odejść w niepamięć. 

Czym jest tribute band?

Na światowej scenie muzycznej nie brakuje początkujących artystów. Niektórzy z łatwością podbijają serca fanów, wprowadzając innowacyjne pomysły. Niestety, zdecydowana większość kończy swoją działalność, po wydaniu pierwszego albumu, który okazuje się rozbieżny z oczekiwaniami wytwórni płytowych. Zupełnie odrębną grupę stanowią zespoły nastawiające się na wykonywanie już istniejących utworów, czyli tak zwane coverowanie. Szczególnym przypadkiem jest tribute band, który nie tylko nagrywa piosenki należące do innych artystów, ale też odtwarza ich wystąpienia poprzez kopiowanie zachowań scenicznych, kostiumów i stopnia interakcji z publiką. Zadaniem tego typu zespołu jest sprawienie, by publiczność mogła poczuć się tak, jak gdyby była na prawdziwym koncercie swojego idola. 

Zdania są podzielone

Choć cele tribute bandów są szlachetne, nie są łatwe do osiągnięcia. Przede wszystkim muszą spełnić wymagania widzów, którzy nierzadko są zagorzałymi fanami zespołu, co wiąże się z obowiązkiem dopracowania absolutnie każdego szczegółu. Wokalista nie może zaśpiewać piosenki inaczej niż było to w oryginale. To samo tyczy się wyglądu. Musi zadbać o identyczną fryzurę, mimikę i stroje. Odtworzenie całego koncertu bez jakiejkolwiek niezgodności jest niemal niemożliwe, dlatego też tribute bandy mają wielu przeciwników. Często spotykają się z określeniami takimi jak „wyrób czekoladopodobny” lub „odgrzewany posiłek”. Niemniej nie brakuje im zwolenników, którzy piszą miłe komentarze w mediach społecznościowych. 

 Queen Machine jako substytut prawdziwego koncertu

Pewna grupa pasjonatów kultowego zespołu Freddiego Mercury’ego postanowiła podzielić się swoją fascynacją z szerszą społecznością. Tak doszło do powstania zespołu Queen Machine składającego się z piątki duńskich przyjaciół. Dzięki swoim wiernym coverom, bardzo szybko zdobyli sławę w swojej ojczyźnie. Z czasem stali się jednym z najpopularniejszych tribute bandów na świecie. Poza wieloma trasami koncertowymi w obrębie Europy, mają na koncie 4 wystąpienia w Stanach Zjednoczonych. 06.03.2020 po raz pierwszy pojawili się w Polsce. Bilety wyprzedały się bardzo szybko, jednak ze względu na panującą epidemię korona wirusa tylko połowa osób zdecydowała się na przybycie. Mimo to koncert okazał się bardzo udany. Duńscy muzycy zostali ciepło przyjęci przez publikę, która wraz z nimi śpiewała teksty najpopularniejszych utworów. Leader zespołu już zapowiedział, iż planują w niedalekiej przyszłości pojawić się w naszym kraju ponownie.

Ta sama muzyka, inny sposób

Niektórzy uważają, że żaden wokalista nie powinien nawet próbować coverować piosenek Freddiego Mercurry’ego, upatrując się w nim niedoścignionego ideału. Wówczas dobre rozwiązanie proponuje organizator wydarzenia „Queen Symfonicznie”. Jest to występ grupy Alla Vienna, składającej się z siedmiu instrumentalistów, dysponujących bogatym dorobkiem estradowym, na co dzień związanych z Filharmonią Łódzką im. A. Rubinsteina i Filharmonią Świętokrzyską. Towarzyszy im 21-osobowy chór Vivid Singers, a także aktor – Mariusz Ostrowski. Kreują oni projekt będący pewnym synkretyzmem gatunkowym na pograniczu teatru, klasycznych symfonii i muzyki rockowej. Tworzone przez nich dzieła znacząco różnią się od oryginalnego sposobu ich wykonania, jednak wierne naśladowanie nie jest tutaj priorytetem. Celem artystów jest osiągnięcie podobnego poziomu pompatyczności utworów oraz skali emocji wywołanych u widzów. 

Szerokie spektrum alternatyw

Śmierć Freddiego Mercurego w 1991 była dla wielu równoznaczna z końcem Queen’u, jednakże mimo utraty wokalisty, grupa koncertuje po dziś dzień. W jej skład wchodzą dawni instrumentaliści oraz Adam Lambert. Choć wciąż znajdują się chętni na ich występy, współczesna liczba publiczności jest pomijalnie mała w porównaniu z setkami tysięcy fanów gromadzących się pod sceną trzy dekady temu. Natomiast sprzedaż płyt od lat utrzymuje się na podobnym poziomie, tak samo jest w przypadku rozmaitych gadżetów sygnowanych nazwą zespołu. Co ciekawe, nabywcą tychże przedmiotów często są osoby urodzone już po śmierci Mercury’ego. Wskazuje to na uniwersalność i ponadczasowość jego twórczości. Obecnie można oglądać jego wystąpienia dzięki filmikom udostępnianych w internecie, chociażby na popularnym serwisie Youtube. Ponadto jego życie przybliża biograficzny film w reżyserii Brayana Singera – Bohemian Rapsody. Dużą zaletą tej produkcji jest fakt, iż nie jest to dokument skupiający się na osiągnięciach zespołu, a niezwykle poruszająca opowieść, wizualizująca blaski i cienie osobowości Freddiego Mercurego. Wciąż powstają nowe projekty związane z tematyką zespołu Queen i bez względu na to czy pomysłodawcom przyświeca idea oddania hołdu tym niezwykłym artystom, czy też najzwyklejsza chęć zarobienia pieniędzy, ich działalność uważam za wskazaną, ponieważ nie pozwalają odejść niezaprzeczalnej legendzie muzyki rozrywkowej. 

Kategorie
Wszystkie artykuły

Filozofia dla każdego

Filozofia dla każdego

Filozofia stanowi niezaprzeczalną podwalinę niemal wszystkich dziedzin nauki. To ona zapoczątkowała matematykę, medycynę i astronomię. Powszechnie osobę interesującą się szeroką gamą dyscyplin nazywa się człowiekiem renesansu, jednak jest to poniekąd mylne stwierdzenie, ponieważ mało który geniusz tej epoki może dorównać wszechstronności umysłu Sokratesa czy też Hipokratesa. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn filozofia, stanowiąca źródło współczesnej wiedzy, stała się tematem niszowym. Dla intelektualisty powinna być tym czym alfabet dla filologa, niemniej jedynie kilka szkół w Polsce oferuje nauczanie tego przedmiotu. Z pomocą przychodzą książki o różnorodnym stopniu zaawansowania. Bez problemu można znaleźć pozycje wprowadzające początkujących w podstawy historii i terminologii, a także wyjaśniające złożoność tejże nauki.

Przygodę z filozofią warto zacząć od pozycji stworzonych z myślą o nowicjuszach. Wyróżnia się tutaj dwa typy książek. Pierwszy to rzeczowe źródła informacji, pisane językiem naukowym. Nie brakuje w nich dat, nazwisk i wydarzeń historycznych. Dominują tu podręczniki szkolne takie jak „Spotkania z filozofią” wydawnictwa Nowej Ery czy też „Filozofia” Operonu. Do tej grupy należy również literatura akademicka, np. „Elementarz filozofii” Artura Andrzejuka oraz „Historia filozofii. Od szkoły jońskiej do postmodernizmu” stworzona przez warszawski uniwersytet SGGW. Istnieje także wiele różnych monotematycznych publikacji pisanych przez studentów, doktorantów i profesorów. Można je z łatwością wyszukać korzystając z przeglądarki google scholar. Odmienny rodzaj stanowią książki niebędące podręcznikami. Przekazują relatywnie mniej informacji i praktycznie nie zawierają danych liczbowych ani terminów naukowych. Ponadto nie są wiarygodne w takim samym stopniu jak pozycje renomowanych oficyn wydawniczych, jednakże cieszą się niemniejszą popularnością. Znaczącą zaletą jest lekki język i przedstawienie nawet skomplikowanych problemów filozoficznych w przystępny sposób. Jest to rodzaj książki, którą można czytać w wygodnym fotelu pijąc kawę, czy też w zatłoczonym środku komunikacji miejskiej. Z pewnością ze względu na swoją prostotę nie wymagają wyjątkowego skupienia, przez co ich lektura jest bardziej przyjemnością aniżeli nauką czy obowiązkiem. Z tej grupy polecam zdecydowanie tekst autorstwa Nigela Warburtona – „Krótka historia filozofii”. Stanowi idealne kompendium wiedzy dla początkujących.

Znając już ogólny zarys problematyki, a także usytuowanie poszczególnych myślicieli w odpowiednich epokach, warto przejść do dzieł napisanych przez samych filozofów. Kolejność jest zupełnie dowolna. Można czytać je chronologicznie zaczynając od Sokratesa, przechodząc przez Woltera i Kanta, kończąc na współczesnych autorytetach. Powszechne jest również zagłębianie się kolejno w różne problemy, czytając jednocześnie autorów o sprzecznych poglądach.

Umożliwia to pełniejszy ogląd na sprawę oraz prowokuje do własnych przemyśleń i wniosków. Bez względu na obrany schemat lektury, są pozycje których nie można opuścić. Należy do nich chociażby „Państwo” określane jako „Najobszerniejsze, poza Prawami, i najbogatsze treściowo dzieło Platona, będące kamieniem węgielnym europejskiej filozofii.” Choć z wieloma przedstawionymi tam poglądami łatwo się utożsamić, pewne treści są dość kontrowersyjne. Chociażby opisanie wyższości systemu totalitarnego nad ustrojem demokratycznym. Nie dorównuje to jednak stopniu polemiczności traktatów zajmujących się religią. Tą tematyką zajmował się Andrzej Wiszowaty, który w „O religii zgodnej z rozumem” przekonywał, że sąd umysłu jest niezbędny w sporach teologicznych. Podobnie Ludwig Andreas Feuerbach, również prowadził deliberacje na temat relacji boga z człowiekiem. Owocem jego rozważań jest „O istocie chrześcijaństwa” zaliczane do Biblioteki Klasyków Filozofii, będącej unikatową na skalę światową serią wydawniczą utworzoną w 1952 roku w ramach Państwowego Wydawnictwa Naukowego. Należą do niej największe dzieła filozoficzne. W spisie nie brakuje teorii Kartezjusza, Spinozy czy też Wittgensteina.

Przebrnąwszy przez zawiłe dzieje filozofii i skomplikowane idee, warto sięgnąć po współczesnych twórców. Szczególnie ciekawe są książki wydane przez specjalistów w konkretnych branżach, np. socjologów, ekonomistów czy też lekarzy. Zdecydowanie polecam zainteresować się postacią Zygmunta Baumana, uważanego za jednego z twórców koncepcji postmodernizmu i nowoczesności. Jest to nasz rodzimy pisarz, urodzony w Poznaniu. Po ukończeniu Uniwersytetu Warszawskiego kontynuował karierę jako profesor katedry socjologii University of Leeds.

Jego najbardziej rozpoznawalną publikacją jest „Płynna nowoczesność” definiująca poniekąd istotę aktualnej rzeczywistości. Inną ważną postacią sceny filozoficznej ubiegłego wieku jest Michel Foucault, znany wszystkim studentom kierunków humanistycznych. To znamienity autor krytycznych uwag dotyczących instytucji społecznych, takich jak psychiatria, medycyna, czy system więziennictwa. Podejmował się również tematyki seksualności. Osobiście uważam, że zaznajamianie się z ideami współczesnych filozofów jest niemiej ważne od znajomości teorii największych myślicieli poszczególnych epok. Umożliwia to spojrzenie z innej perspektywy na konkretne problemy aktualnego społeczeństwa. Niestety, zrozumienie przekazu pewnych pozycji może być trudne bez oswojenia się z niezbędnymi podstawami, dlatego też polecam zostawić deser na koniec.

Redaktor: Natalia Jędrzejowska

Foto: Empik, Phisosophy Matters, EAST NEWS